Księgarnia internetowa… Płaszczyzna na którą patrzył była brudna i pokryta obrzydliwie szarą pajęczyną. Liche promienie latarki ukazywały średniej wielkości izbę. Ot zwyczajny sklepik w tureckiej dzielnicy. Jednak nie wszystko było jak z obrazka. Nieznośnie atakował obrzydliwy fetor, który zatykał mu nozdrza. …Księgarnia internetowa… Zduński zacisnął szczęki. Mam to gdzieś, ale moje śniadanie zaraz wyląduje na podłodze przemknęło mu przez głowę. Faktycznie wymiociny wypełniły mu usta. Komisarz splunął na podłogę gdy przypomniał sobie o małej buteleczce w kieszeni surduta. Nic nie podnosi tak morale – leczy i bawi. Ta księgarnia internetowa od tygodni nie dawała mu spokoju. Zaufany kapuś, wątły menel z sąsiedniej bramy dał mu cynk o sprawie. Zmywam się, orzekł. Komisarz nie pytał nawet kto. Domyślił się co trapi kapusia. Instynkt podpowiadał mu, że posiada już wszystkie informacje. Spełniły się wszystkie niewypowiedziane koszmary. Stary pijaczyna kilka lata donosił na starych kumpli i w tym czasie wydał mu jak na patelni kilku prominentnych mafiosów. Najbardziej znany z nich był Parówa. Spędził lata na obczyźnie, a potem zajął się podziemnymi walkami kogutów. Gdy upadła komuna otworzył legalny biznes. Otworzył punkt skupu surowców wtórnych. Za maską uczciwego przedsiębiorcy czaił się groźny typ odpowiedzialny za handel materiałami rozszczepialnym. Od czasu gdy Parówę zamknięto za kratami Nowak miał zadanie odnaleźć książki, które podobno zniknęły. Teoretycznie spłonęły, ale kto puściłby z dymem ćwierć kilograma uranu. Wszystkie jego myśli uleciały, gdy zobaczył ludzkie ciało pod regałem. Jednak oczy Komisarza zobaczyły Zmierzch Cesarstwa Rzymskiego pamiętną książkę dzieciństwa. Oprawa była lekko pożółkła i zakurzona, ale Zduński rozpoczął lekturę. Wzruszony przeglądał pierwsze zdania lecz szybko uświadomił sobie jaki jest cel jego wizyty. Księgarnia internetowa, to były ostatnie słowa Nowaka rzucone do telefonu. Temat nie był bez znaczenia także dla szefa wywiadu, a cóż dopiero dla komisarza, który całe życie poświęcił pracy. Na posadzce leżały zwłoki informatora. Ciało wyglądało na poparzone. Czy uran nadal tu jest? Pewnie nic się nie da zrobić, więc zaraz będzie po mnie. Szczęśliwie gorzałka zaczęła krążyć po jego ciele więc ogarnęła go swoista euforia. Taka cicha księgarnia internetowa… Spostrzegł ludzką głowę rozpłataną ostrą ja brzytwa maczetą. Jednak do nie uran, odetchnął. Chciał zapalić, gdy nagle, w rogu pomieszczenia zauważył wielkiego szczura. Nie to jednak było najgorsze. Najgorsze powinno dopiero przyjść i nadeszło nieuchronnie w momencie gdy Szczur powiedział: Księgarnia internetowa Migotka zaprasza. Szczur był zabawką tego biznesu. Komisarz jednakże nie otrzymał wiedzy z wywiadu i widok mówiącego gryzonia był dla Komisarza kompletnym zaskoczeniem. Nieoczekiwanie po chwil szczur wyrecytował kwestię „Księgarnia internetowa Migotka zaprasza w rytm muzyki Disco” komisarz śmiał się do łez. Łzy zmywały mu makijaż, nałożony dwa dni wcześniej podczas gali transwestytów. Ta słabość policjanta nie pomagała mu w awansie gdy w końcu ujawniono, że jego bezpośredni przełożony cierpi na tą samą chorobę. Policjant dokładnie zbadał narzędzie zbrodni i dalej przeglądał półki. Właściwie taka księgarnia internetowa jest miejscem gdzie dobrze się czuję. Czemu to miejsce jest takie zapuszczone, czyżby nie cieszyło się zainteresowaniem. Podniszczone szafki, wybrakowana posadzka a także zagrzybione ściany. Nieoczekiwanie blisko ogoniastego potwora dostrzegł ciągle jeszcze pracujący serwer. Zrozumiał. Księgarnia internetowa… Sklep mógł być ciągle zamknięty na cztery spusty, każdy mógł wejść na stronę i zamówić co chciał, a jeśli właściciel był leniem nie musiał dbać o estetykę wnętrza. Komisarz wyciągnął swój nowy telefon z ekranem dotykowym. Zebrał się w sobie i powiedział do aparatu Księgarnia internetowa przyślijcie chłopaków… i… jakieś pudło na nieboszczyka. Chwycił za butelkę z gorzką żołądkową. Przechylił do ust i splunął z ulgą. Księgarnia internetowa dalej skrywała swoją tajemnicę, lecz policjant miał nadzieję, że ofiara Nowaka nie poszła na marne. Technicy z pewnością zdołają oczyścić widły z resztek ciała informatora, i da mu czas na znalezienie wszystkich brakujących odpowiedzi.
Szukaj książki:
-
Nowości:
- praca zbiorowa – Dora poznaje świat. Pierwsza wyprawa Dory. Opowieść z naklejkami.
- praca zbiorowa – Dora poznaje świat. Dora w głębinach. Opowieść z naklejkami.
- praca zbiorowa – Moja pierwsza encyklopedia. Nasza planeta.
- David Goodis – O zmierzchu.
- Linda Doeser – Pieczenie chleba.
- Frank Fradella – Podstawy rysunku dla żółtodziobów.
- praca zbiorowa – Piękne ramiona i biust.
- praca zbiorowa – Płaski brzuch.
- praca zbiorowa – Pilates.
- praca zbiorowa – Fitness.
- praca zbiorowa – Joga.
- praca zbiorowa – Dzielny ołowiany żołnierzyk i inne bajki.
- praca zbiorowa – Mała syrenka i inne bajki.
- praca zbiorowa – Helikopter Jacek i inne bajki.
- praca zbiorowa – Alicja w krainie czarów i inne bajki.
- praca zbiorowa – Czerwony Kapturek i inne bajki.
- Grzegorz Dąbkowski, Małgorzata Marcjanik – Słownik synonimów i antonimów.
- Katarzyna Głowińska – Słownik frazeologiczny.
- praca zbiorowa – Słownik wyrazów obcych i trudnych.
- Bogusław Dunaj – Słownik języka polskiego.
Spis:
- Książki (154417)